Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi zorro z miasteczka Jelenia Góra. Mam przejechane 39112.17 kilometrów w tym 1056.66 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.84 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 39.19km
  • Czas 01:35
  • VAVG 24.75km/h
  • VMAX 58.95km/h
  • Temperatura 22.4°C
  • HRmax 195 ( 92%)
  • HRavg 163 ( 77%)
  • Kalorie 1335kcal
  • Podjazdy 401m
  • Sprzęt Scott Speedster 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Objazd trasy Klasyku Karkonoskiego

Czwartek, 22 sierpnia 2013 · dodano: 22.08.2013 | Komentarze 7

Dobrze, że przejechałem się na tą trasę przed zawodami. Na początek dołączyło do nas dwóch dziadków, potem dogoniliśmy trzech zawodowców i w takim składzie dojechaliśmy do wzniesienia na trasie.

Zostałem w tyle właściwie od razu, a góra nawet się nie zaczęła. Z nosa zaczęło kapać, oddechu właściwie nie było, tętno 195, głowa pęka w szwach i w gardle cała masa glutów. Widać zaczyna się alergiczna kampania sierpniowo-wrześniowa jak co roku. I tak każdy rok. Objawy prawie jak przy astmie. Stracona wiosna, stracony koniec lata, przez głupią chorobę, bo porąbana trawa rośnie. Powyrywałbym te wszystkie zielone kłaki, ale za dużo tego i jestem na przegranej pozycji. Rowerem i formą w tym roku to nacieszę się tylko w październiku, z resztą jak zwykle. A na zawody w niedzielę nie jadę. Nic nie ukręcę.

Natomiast trasa ładnie, świeżo wyasfaltowana. Kibice już malują hasła na drodze, w stylu "Opel dajesz", "Tu zostaw bidon", "Patelnia-oś" albo "53-11". Na trasie jeździ teraz bardzo dużo ekip zawodowych, kolarze jadą, a za nimi wozy serwisowe. Będzie fajna impreza.
Kategoria Treningi



Komentarze
birdas
| 07:49 środa, 28 sierpnia 2013 | linkuj Tak, w tym roku czerwiec był najgorszy. Wszystko za sprawą przedłużającej zimy kiedy większość "pylących roślin" pokryła się z kwitnieniem z innymi. Czyli jedne kwitły później, inne normalnie, a wszystkie w tym czasie.
zorro
| 19:12 wtorek, 27 sierpnia 2013 | linkuj Ja już nawet śpię z Xyzalem i mam dwa rodzaje kropelek. W czerwcu tak pyliło, że nawet taka popielata błona mi się na oku zrobiła. Kropiłem dużo i potem zlazło. Masakra. W tym roku na jesień odczulanie to najważniejsza sprawa jaką muszę dopilnować.
birdas
| 19:53 poniedziałek, 26 sierpnia 2013 | linkuj Ja się całe większość życia odczulałem, a jestem uczulony głównie na trawy, pyłki drzew, chociaż jest nawet kurz, sierść itp. itd. Aktualnie da się jakoś sezon przetrwać ale ciągle (tzn. w lecie) na tabletkach i kropelkach do oczu. :/
zorro
| 17:15 czwartek, 22 sierpnia 2013 | linkuj A na Klasyk nie pojadę, bo już odstąpiłem swoje startowe innemu koledze. On ma formę, nie sobie pojeździ :-)
zorro
| 17:14 czwartek, 22 sierpnia 2013 | linkuj Na badaniach miałem trawę 4/4mm, brzozę 2/3mm i zboża, nie pamiętam ile. Wiem, że trawa pyli poraz drugi na koniec sierpnia z jakiegoś kalendarzyka. Natomiast mnie wzięło jakiś tydzień temu, myślałem, że to przemęczenie, ale dziś już wyraźnie widziałem o co chodzi. Ale pewnie masz rację, że mam jeszcze na coś innego. Zawsze zawody MTB w Lubawce kończyłem z niezłym nieżytem nosa (koło 10 września). Nie było z tego zabawy.

Mam alergię juz od nie pamiętam kiedy, ale dopiero 2 lata temu dowiedziałem się, że to alergia. Tak myślałem po prostu, że mam słabą kondycję i jestem chorowity. Teraz już na pewno pójdę na odczulanie.

Najlepsze jest to, że jak Bike Maraton w Świeradowie przenieśli z sierpnia na październik kilka lat temu, to zacząłem na tej trasie wykręcać wynik o ponad 40 minut lepszy. Ehhh.
Flanelos
| 15:52 czwartek, 22 sierpnia 2013 | linkuj Ja też jestem na trawę uczulony jak diabli ale od połowy sierpnia mam spokój bo stężenie jest niskie. Teraz trawy prawie nie pylą bo sprawdzałem prognozę pylenia. Musisz być jeszcze na inną roślinę uczulony. Pokrzywa teraz szaleje oraz cladosporium i alternaria.
Ja się nie odczulam bo pomaga mi rower. Jak bym nie jeździł to bym się chyba udusił a tak płuca sobie radzą.
Ja bym na twoim miejscu wystartował dla zabawy i wspomnień. Sam nie startuję z powodów logistycznych. Nie mam samochodu i musiałbym komuś kłopot zadawać a dojazd rowerem na miejsce startu nie wchodzi w grę. Owszem była by to rozgrzewka ale nie taka jak być powinna. No i powrót jeszcze....
barblasz
| 12:32 czwartek, 22 sierpnia 2013 | linkuj ja sie odczulalem. trwalo to 2 lata ale pomoglo!!!polecam, szkoda sezonu:-)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!