Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi zorro z miasteczka Jelenia Góra. Mam przejechane 39112.17 kilometrów w tym 1056.66 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.84 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 47.01km
  • Czas 01:58
  • VAVG 23.90km/h
  • VMAX 44.79km/h
  • Temperatura 7.9°C
  • HRmax 192 ( 91%)
  • HRavg 153 ( 72%)
  • Kalorie 1472kcal
  • Podjazdy 389m
  • Sprzęt Scott Speedster 20
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Pierwszy trening w roku

Sobota, 4 stycznia 2014 · dodano: 04.01.2014 | Komentarze 2

Fajnie, że w końcu udało się wybrać na pierwszy trening w roku. Trasa zrobiona z Jurkiem i Mateuszem, z czego Mateusz jak już z nami się wybierał miał dziś na liczniku ponad 50km. Generalnie zaliczył dziś Przełęcz Karkonoską, beze mnie łobuz jeden, i zrobił ponad 100km. Mówił, że na przełęczy jezdnia już nieźle oblodzona jest. A my zrobiliśmy lekką trasę koło Jeleniej Góry.
Waga po treningu: 68.8kg

Kategoria Treningi



Komentarze
zorro
| 20:58 sobota, 4 stycznia 2014 | linkuj Wszystko wynik nieporozumienia. Myślałem, że jak chcesz się umówić na wspólny wypad to musi być od razu coś konkretnego, koło 3h przynajmniej. Przynajmniej tak wywnioskowałem z tego jak jeździłeś z Barblaszem. Nie widziałem, żebyście się umawiali na krótkie trasy. Poza tym w weekend zwykle jeździmy na krótkie trasy, bo właśnie nie mam czasu w weekend w przeciwieństwie do dni tygodnia (poniedziałek - piątek), a myślałem, że jak już jedziesz w wolne to minimum 70km. Stąd moje "nie mogę".

Wyjechaliśmy dziś o 14:40, ale nie było tego w planie do 13:30. To są wypady Last Minute w zależności od tego jak wcześniejszy rozkład dnia się potoczy, a tego nie mogłem przewidzieć wcześniej. Jutro jedziemy między 12:00, a 13:00 na około 50-60km, możemy zahaczyć o Piechowice i pojechać na jakąś szosę w góry, np. Michałowice, Zachełmie, Przesieka. Będę z Mateuszem na kolarzówkach. Piszesz się? Zapraszam. Mam nadzieję, że nie ma urazy ;-)

Myślałem, że nie będę Ci zawracał głowy wypadem, o którym sam dowiaduję się na godzinę przed wyjściem na rower.
birdas
| 20:36 sobota, 4 stycznia 2014 | linkuj Taaaa, a rzekomo w sobotę nie mogłeś. Jutro też nie możesz, ani pojutrze, a pewnie jakiś wpis się pojawi :(
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!