Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi zorro z miasteczka Jelenia Góra. Mam przejechane 39112.17 kilometrów w tym 1056.66 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.84 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 49.30km
  • Czas 01:43
  • VAVG 28.72km/h
  • VMAX 56.04km/h
  • Temperatura 15.4°C
  • HRmax 202 ( 96%)
  • HRavg 171 ( 81%)
  • Kalorie 1394kcal
  • Podjazdy 608m
  • Sprzęt Scott Speedster 20
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Ale asfalty

Poniedziałek, 10 listopada 2014 · dodano: 10.11.2014 | Komentarze 7

Miało nie być relacji, bo się zeźliłem, że do KOMa mi brakło 2 sekund, zwłaszcza, że to już drugie podejście do niego. Dziś miałem lekko pod wiatr, ale myślałem, że już go mam. Przy takiej ilości podejść idzie to dość wolno. Co prawda miałem mały problem z przerzutką, ale wiem, że nie dałem z siebie 100%. Po za tym incydentem to odkryliśmy super kawałek trasy w Parku Krajobrazowym Doliny Bobru. Jak tam się jedzie... i jedzie... Coś pięknego. Asfalt gładki, zakręty i dynamiczna jazda. Tam się działo. W ogóle tempo dziś mocne i nikt nie zostawał. Jurek z Mateuszem cisnęli wyśmienicie. Postój na banana w Siedlęcinie wykorzystałem na wspomnianego już KOMa, ale 2 miejsce musi na razie wystarczyć. Ale nawet jak go zdobędę, to Mateusz czy Paweł przy pierwszym razie tam pojedzie z GPS i będzie go miał. Potem kupili mi Pawełka (taki batonik) w nagrodę - wybacz Paweł. Jurek regularnie kupuje te Pawełki. Banana też dostałem. Następnym razem atak na Maciejową i Komarno wg rekomendacji Pawła.


Kategoria Treningi



Komentarze
zorro
| 00:39 wtorek, 11 listopada 2014 | linkuj Gdzieś już taki login widziałem... Ktoś z loginem Mateusza wypowiada się w imieniu Pawła ;-) A te batoniki rzeczywiście zapodają takim aromatem, ale myślałem, że tylko advokad ma promile. Ja konsumuje śmietankowe zwykle.
Tomq74
| 21:46 poniedziałek, 10 listopada 2014 | linkuj Ale "Pawełek " ma jakieś wolty chyba? :) Byłeś pod wpływem :) He he He "Jadłeś nie jedź" :P
Mountventoux
| 20:26 poniedziałek, 10 listopada 2014 | linkuj Widzisz kolego nawet moja małżonka zaczęła Ci kibicować :)
Fuji1978
| 20:20 poniedziałek, 10 listopada 2014 | linkuj Jak zdobędziesz tego upragnionego KOMa w Siedlęcinie mnie nie musisz się obawiać. Co jak co ale Ty kolego najbardziej zasłużyłeś na niego:)
adhed
| 18:22 poniedziałek, 10 listopada 2014 | linkuj fajowo, lubię te okolice Pilchowic. Szosówką super się tam jeździ, jest dużo zakrętów, zjazdy i podjazdy i to takie nie jakieś koszmarnie długie, ale takie, że można iść bardzo mocno. Będę musiał się tam jeszcze kiedyś wybrać.
zorro
| 15:02 poniedziałek, 10 listopada 2014 | linkuj Przy pierwszym podejściu miałem z wiatrem, to gdybym wiedział, gdzie się kończy, to bym go mocno wyśrubował, bo wiało idealnie. A dziś lekko pod wiatr było niestety, ale i tak miałem pewność, że ten KOM to łatwy łup. Zlekceważyłem sprawę.
Mountventoux
| 14:13 poniedziałek, 10 listopada 2014 | linkuj Ależ byłeś blisko tego KOMa!!
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!