Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi zorro z miasteczka Jelenia Góra. Mam przejechane 39112.17 kilometrów w tym 1056.66 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.84 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 23.17km
  • Czas 00:51
  • VAVG 27.26km/h
  • VMAX 52.94km/h
  • Temperatura 20.3°C
  • HRmax 167 ( 79%)
  • HRavg 142 ( 67%)
  • Kalorie 524kcal
  • Podjazdy 190m
  • Sprzęt Scott Speedster 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rekonwalescencja

Poniedziałek, 3 sierpnia 2015 · dodano: 03.08.2015 | Komentarze 0

Kategoria Treningi


  • DST 95.28km
  • Czas 03:20
  • VAVG 28.58km/h
  • VMAX 70.97km/h
  • Temperatura 26.4°C
  • HRmax 198 ( 94%)
  • HRavg 184 ( 87%)
  • Kalorie 2975kcal
  • Podjazdy 1289m
  • Sprzęt Scott Speedster 20
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Krakonošův cyklomaraton 2015 - Odwodnienie, pragnienie, odparzenie stóp

Niedziela, 2 sierpnia 2015 · dodano: 02.08.2015 | Komentarze 2

Wydawanie numerów dłużyło się i były już obawy, że braknie ich dla wszystkich. Paweł pomógł mi odnaleźć się przy formalnościach, język czeski nie jest prosty. Na szczęście udało zarejestrować się. Numer do koszulki należało i przypiąć agrafkami i na linię startu. Wybrałem dystans 93 zamiast 140km ze względu na ograniczenia czasowe, ale potem okazało się, że lepiej wybrać nie mogłem.


Bardzo lubię tą uliczkę, z której był wylot.


Paweł po nieprzespanej nocy, ale stawił się na zawody.


Mocna reprezentacja Ostrego Koła.

Start był szybki, ale chyba nie tak bardzo jak w zeszłym roku. Czułem, że peleton nawet daje sobie trochę luzów momentami. Paweł odskoczył trochę do przodu i już go do końca wyścigu nie widziałem. Nie mam doświadczenia jazdy w peletonie. Bałem się dziur w jezdni, a trochę ich było i często przez to zwalniałem. Pierwszy podjazd ukazał, że nie było tak dobrze jak myślałem. Astmatyczne oddechy przeszkadzały wykorzystać potencjał nóg, które były dość wypoczęte. Tętno prawie 200. Inni jechali podobną prędkością, ale tylko ja świszczałem i łapałem ledwo powietrze. Zawsze tak mi się dzieje powyżej 20 stopni C. Jak jest zimno nie mam problemów. Ale przesuwałem się systematycznie do przodu siedząc na ogonie mocniejszego zawodnika. Przed Lubawką urwał mocniej i nie utrzymałem tempa. Zostałem sam i goniłem grupę na horyzoncie, ale nie dałem rady. Zostałem wchłonięty przez grupę jadącą za mną. I dobrze, bo już samemu ciężko było. Z nimi robiłem odcinek od Lubawki do podjazdu na Okraj. Specjalnie przesuwałem się w tył sporej grupy, żeby nie rozerwać ją na dwoje. I tak zostałem z tyłu cierpiąc brak wody.

Popełniłem też dwa błędy techniczne. Pierwszy polegał na zabraniu ze sobą dwóch bidonów izotonika. Zrobiłem je wg proporcji, ale nie gasił pragnienia, a wręcz zaklejał mi jelita. Kapeć w ustach. Brzuch bolał, odwodnienie, gorąco i ledwo wjechałem na Okraj. Drugi błąd polegał na tym, że w butach miałem dwie pary wkładek. Są już rozciągnięte, więc żeby luzów w bucie nie było mam drugą parę wkładek. Stopy mi odparzyło i musiałem je na podjeździe przed Okrajem wyciągać z butów. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek wcześniej tak wolno podjeżdżał pod Okraj. Na bufecie na przełęczy dolałem wody do bidonów i do butów. Na izotonik już patrzeć nie mogłem, żeli też nie ruszyłem. Zjazd w stronę Trutnova pod mocny wiatr. Toczyłem się z górki, ale potem doszło mnie dwóch zawodników i pocisnąłem za nimi. Odzyskałem siły i dawałem też bardzo mocne zmiany. W ten sposób zgubiliśmy jednego zawodnika. Potem już nie było możliwości odrobić więcej strat, mimo że siły wróciły. Zmianami z Pavlem (nr 353, lat 40) elegancko jechaliśmy od Okraju do Trutnova nadrabiając może 5 pozycji. Na zjeździe z ostatniej górki przed Trutnovem odjechałem mocno Pavlowi, ale potem mocarz mnie dogonił na płaskim. Znowu kilka zmian uratowało mnie przed skurczami. Na 91km zauważyliśmy na horyzoncie dwójkę zawodników, w tym Panią nr 345, która była w peletonie, która zwiała mi przed Okrajem. Pavel ustąpił drogi, żebym dał zmianę i chyba za mocno pocisnąłem, bo po chwili zorientowałem, że jadę sam. Dogoniłem dwójkę przede mną, jeden został, pojechałem za tą kobitką. Nie wyrywałem się do przodu, bo właśnie robiłem pościg. Przed metą kilka zakrętów po prostu puściła mnie do przodu bez żadnej walki. Nie rozumiem kobiet. DNF-a nie było, więc postęp jest. Pierwsze szosowe zawody życia, które ukończyłem :-) Jestem zawzięty, więc nie odpuszczę i następnym razem skopie tej trasie tyłek.

Najgorsze info dnia to awaria GPS. Trasy Strava nie nagrała, bo GPS w telefonie sygnału nie mógł złapać.

Wynik 87/138 osób na dystansie 93km. Paweł był w zasięgu, ale brak doświadczenia w szosowym ściganiu pogrzebał możliwość wspólnej jazdy z Pawłem. Gratuluję Marcinowi mocnego 10 miejsca :-)


Kategoria Wyścigi szosowe


  • DST 145.02km
  • Czas 04:56
  • VAVG 29.40km/h
  • VMAX 64.38km/h
  • Temperatura 24.7°C
  • HRmax 180 ( 85%)
  • HRavg 154 ( 73%)
  • Kalorie 3413kcal
  • Podjazdy 976m
  • Sprzęt Scott Speedster 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żagiel 140km

Poniedziałek, 27 lipca 2015 · dodano: 27.07.2015 | Komentarze 2

Całość trasy z wiatrem. Ale była jazda! Gdyby nie dziury w drogach byłby to lot w kosmos. Od Kamiennej Góry do Sobótki jechaliśmy sami z Jurkiem. W Sobótce jedzenie i piwo bezalkoholowe. A potem z Zachariaszem przefrunęliśmy drugą część trasy :-) Nieźle mnie to zmotywowało do dalszej jazdy. W tym sezonie alergia okazała się przełącznikiem mojej formy. Pylenie osłabło i moc jest. Szkoda, że inni są lata świetlne już z przodu albo raczej ja z tyłu. Start w Trutnovie planuję niestety na krótki dystans ze względu na ograniczony czas, ale dzięki temu będzie można wycisnąć większą średnią.


Kategoria Ponad 100km, Treningi


  • DST 41.63km
  • Czas 01:38
  • VAVG 25.49km/h
  • VMAX 59.72km/h
  • Temperatura 24.6°C
  • HRmax 196 ( 93%)
  • HRavg 168 ( 80%)
  • Kalorie 1289kcal
  • Podjazdy 751m
  • Sprzęt Scott Speedster 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

4x przepał do zatkania i ucieczka przed nawałnicą

Sobota, 25 lipca 2015 · dodano: 25.07.2015 | Komentarze 0

Dziś nastał ten dzień, kiedy poczułem, że moc wraca. Już na Wolności pierwszy sprint, niestety brakło mi sekundy do mojego rekordu. Tu cierpiałem po tym urwaniu, ale potem przeszło. Drugi strzał pod Zachełmie. Przesiekę odpuściłem, bo gorąco się robiło i duszno. Trzeci strzał to końcówka Borowic. Na Karpacz nie wjechałem do końca, bo musiałem zawrócić i wiałem przed nawałnicą. Rowerem wiatr miotał, kilka razy prawie zleciałem. Nawet bać się trochę zacząłem. Zjazd do Sosnówki w porywistych wiatrach i dziurawej drodze. Potem PR pod Staniszów - czwarty strzał. Oddech ciężki, ale tętno średnie przy takim pościgu cudowne. Układ krążenia działa o wiele lepiej dzięki warzywkom i braku soli. Tętno średnie 168 na czymś takim to jest coś!

Waga po treningu: 69.2kg


Kategoria Treningi


  • DST 38.46km
  • Czas 01:45
  • VAVG 21.98km/h
  • VMAX 56.97km/h
  • Temperatura 22.3°C
  • HRmax 189 ( 90%)
  • HRavg 152 ( 72%)
  • Kalorie 1177kcal
  • Podjazdy 631m
  • Sprzęt Trek 8900
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przesieka na górskich rowerach

Piątek, 24 lipca 2015 · dodano: 24.07.2015 | Komentarze 0

Kategoria Treningi


  • DST 104.48km
  • Czas 03:57
  • VAVG 26.45km/h
  • VMAX 72.52km/h
  • Temperatura 26.3°C
  • HRmax 184 ( 87%)
  • HRavg 157 ( 74%)
  • Kalorie 2804kcal
  • Podjazdy 1298m
  • Sprzęt Scott Speedster 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z kolejarzami moc wraca

Poniedziałek, 20 lipca 2015 · dodano: 20.07.2015 | Komentarze 0

W składzie z Jurkiem, Zacharym i Mateuszem z Wrocławia (to już trzeci Mateusz w moich opowiadaniach). Wszyscy oni pracują na kolei, więc czasem dyskutują o rzeczach, których nie rozumiem. Dziś tempo nawet dobre, jednak nie niszczycielskie. Trawy przestały pylić, na moje oko od soboty. Czuję się wyśmienicie od tego czasu. Nogi podają, lekki oddech. Do tego tętno mam też bardzo dobre, dziś tylko 157. Właściwie w ogóle nie jechałem w trzeciej strefie, a trasa najłatwiejsza nie była. To już nie zasługa tego, że trawa nie pyli, a prawdopodobnie dieta przynosi rezultaty. Ciężko jest się jej trzymać, bo jedzenie po prostu nie smakuje, zwłaszcza zupa bez soli, ale przynosi to dobre rezultaty. Myślę, że już najadłem się w życiu smacznych dań, teraz chciałbym nacieszyć się dobrą formą, więc dalej będę przestrzegał diety warzywno-owocowej bez soli.

Waga po treningu: 69.7kg


Kategoria Ponad 100km, Treningi


  • DST 25.86km
  • Teren 13.00km
  • Czas 01:26
  • VAVG 18.04km/h
  • VMAX 47.10km/h
  • Temperatura 23.4°C
  • HRmax 186 ( 88%)
  • HRavg 158 ( 75%)
  • Kalorie 1014kcal
  • Podjazdy 399m
  • Sprzęt Trek 8900
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złapała ulewa

Niedziela, 19 lipca 2015 · dodano: 19.07.2015 | Komentarze 0

Kolejny wypad z młodzieżą. Najpierw kawałek Paulinum, gdzie nie pojeździłem przez napęd. Filip wymiata trasę bardzo ładnie. Potem ścieżkami rowerowymi na Szybowcową. Koło tresury psów jechaliśmy ostro pod górę aż na sam szczyt. Zjazd tym samym odcinkiem. Potem koło krzyża po lasach do momentu, kiedy zorientowaliśmy, że nagle zrobiło się ciemno. Szybka ucieczka przed burzą ulicą Wiejską, niestety potem zawinęła w samo centrum burzy. Na przystanku zlało nas ostro, przewiało i wyziębiło. Wbiliśmy się do pierwszego, lepszego autobusu. W autobusie chciałem wyłączyć Stravę, ale mokry wyświetlacz w ogóle nie reagował. Ledwo odebrałem telefon od mamy Filipa. Autobus wywiózł nas na Kiepury, wysiedliśmy koło ZUSu, a następnie pojechaliśmy na parking Realu, gdzie przeczekaliśmy resztę. Tam odebrała nas moja żona i ojciec Filipa. Samochodami wróciliśmy do domu. Estakada w Jeleniej zamknięte przez zalaną drogę i powalone drzewo. Po całym mieście porozwalane kawałki drzew i innych przedmiotów. Jak staliśmy na przystanku to wyrywało parasole z ogródka pijalni na przeciwko :-) Niezła jazda.


Kategoria Treningi


  • DST 42.10km
  • Teren 25.00km
  • Czas 02:06
  • VAVG 20.05km/h
  • VMAX 44.82km/h
  • Temperatura 26.5°C
  • HRmax 194 ( 92%)
  • HRavg 154 ( 73%)
  • Kalorie 1423kcal
  • Podjazdy 434m
  • Sprzęt Trek 8900
  • Aktywność Jazda na rowerze

MTB z młodzieżą

Czwartek, 16 lipca 2015 · dodano: 16.07.2015 | Komentarze 0

MTB z Łukaszem i Filipem. Przed wyjściem na rower reperowaliśmy rower Filipowi, a potem świetnie spisał się na trasie.


Kategoria Treningi


  • DST 52.26km
  • Czas 02:05
  • VAVG 25.08km/h
  • VMAX 56.43km/h
  • Temperatura 20.3°C
  • HRmax 195 ( 92%)
  • HRavg 173 ( 82%)
  • Kalorie 1711kcal
  • Podjazdy 722m
  • Sprzęt Scott Speedster 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Karpacz lekki tempem, a HR bardzo wysokie

Wtorek, 14 lipca 2015 · dodano: 14.07.2015 | Komentarze 0

Formy dalej nie ma, ale poprawia się chyba. Na Wolności dogoniłem Ms Ruda Ruda (znamy się tylko ze Strava) i podprowadziłem koleżankę do Podgórzyna. Potem każdy pojechał w swoją stronę, ja na Karpacz, bo brakowało mi zjazdów. Zapomniałem tylko, że w Karpaczu ciężko nacieszyć się nimi przez korki. Tempo specjalnie zmniejszałem ile mogłem, żeby zejść z tętna, ale nic z tego. Serce miało jakąś robotę do zrobienia i pracowało ostro. Normalnie przy takim wypadzie miałbym o 15 uderzeń mniej w czasie każdej minuty. Natomiast dieta robi swoje. Pierwsze objawy diety to utrata wagi i gorsze samopoczucie. Pogorszenie samopoczucia wynika z tego, że organizm oczyszcza się teraz intensywniej, przez co w krwiobiegu więcej toksyn pływa. Tak przynajmniej wynika z teorii. Może to jest przyczyna tego, że serce dziś tak pracowało.

Waga po treningu: 69.1kg




Kategoria Treningi


  • DST 37.31km
  • Czas 01:23
  • VAVG 26.97km/h
  • VMAX 62.44km/h
  • Temperatura 22.2°C
  • HRmax 190 ( 90%)
  • HRavg 173 ( 82%)
  • Kalorie 1127kcal
  • Podjazdy 391m
  • Sprzęt Scott Speedster 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Michałowice na odbicie się od dna

Sobota, 11 lipca 2015 · dodano: 11.07.2015 | Komentarze 0

Plan przygotowań do wyprawy legł w gruzach na starcie. Żona rozchorowała się po naszym ostatnim treningu, a ja sam nie miałem motywacji trenować w takie wietrzysko. Ale już wraca do formy i będziemy kontynuować nasze przygotowania. Niedługo trawa przestanie pylić tak bardzo i będę mógł wrócić na pełne obroty. W ten weekend jednak ominą mnie dwa wyścigi w Szklarskiej. Trudno. Za to Bike Adventure jest w lepszym terminie niż ostatnio, ale w tym czasie akurat nie mogę. Dieta warzyno-owocowa daje radę. Człowiek lekko się czuje, nie jest się sennym, rano chętniej wstaje się z łóżka i mniej problemów żołądkowych. Powodzenia szosowcy jutro na wyścigu!


Kategoria Treningi